I po warsztatach

W ubiegłą sobotę (10 kwietnia) zorganizowaliśmy pierwsze warsztaty fotograficzne pod hasłem “Fotografia w podróży”.

Pierwsze rzędy miały najlepiej

Smutne okoliczności rozpoczęcia spotkania na pewno sprawią, że pozostanie ono na długo w pamięci uczestników.

Jak było? Myślę, że dla wszystkich (albo prawie wszystkich) było to bardzo wartościowe spotkanie. Z rozmów z uczestnikami warsztatów wiem, że sama możliwość spotkania się i porozmawiania z zawodowymi fotografami była wielką wartością samą w sobie. Marek Waśkiel i Piotr Trybalski, to profesjonaliści w każdym calu. Oprócz tego, że robią wspaniałe fotografie, to również dzielą się swoją wiedzą z innymi w sposób otwarty i przyjazny.

"O" jak ostrość

Wykład Piotra Czechowskiego o sprzęcie wzbudził sporo kontrowersji.  Jedni twierdzili, że informacje były zbyt podstawowe, inni wręcz czekali na możliwość usystematyzowania swojej wiedzy o sprzęcie i ‘poukładali sobie w głowie’, to co czytali i słyszeli z wielu źródeł.

Monika Dyba – fotoedytor – przekazała dużo cennych informacji n.t. temat możliwości podjęcia współpracy z redakcjami gazet czy agencji fotograficznych. Zwróciła uwagę na to jak rozpocząć kontakt z fotoedytorem, jakie zdjęcia przysłać na początek, na jakie techniczne aspekty zdjęć zwrócić szczególną uwagę.

Ostania cześć warsztatów była chyba najbardziej oczekiwana. Ocena 30 zdjęć, wybranych spośród nadesłanych przez uczestników oraz odpowiedzi na pytania, które nasunęły się podczas wykładów były świetnym praktycznym podsumowaniem części teoretycznej. Dyskusje pomiędzy samymi prelegentami uświadomiły, że na każde zdjęcie można patrzeć pod różnym kątem i oceniać je z różnych punktów widzenia.

... a ja lubię takie ujęcia

Czy się podobało? Wiem, że tak. Przeczytałem prawie setkę ankiet, rozmawiałem z wieloma uczestnikami. Pomimo drobnych wpadek i niedociągnięć ogólna ocena warsztatów wypadła na 4+. Jak na pierwszy raz to chyba dobrze.

A oto niektóre opinie wybrane z ankiet:

Dla mnie warsztaty pokazały połączenie rzemiosła i artyzmu w fotografii, czego nie uczą na zwykłych kursach fotografii

Będę polecać te warsztaty (kolejne edycje)

Nie żałuje wydanych pieniędzy

Dziękuję za pokazanie mi profesjonalnego spojrzenia na fotografię, na zwrócenie uwagi na to co najważniejsze przy fotografowaniu, za usystematyzowanie wiedzy dotyczącej fotografowania

Aby nie było zbyt słodko, otrzymaliśmy też uwagi na temat słabych stron warsztatów, i za te róznież jesteśmy wdzięczni, wiemy już co poprawimy w kolejnej edycji.

Zapraszam na warsztaty “fotografia w podróży”

Warsztaty “fotografia w podróży” to nasz nowy projekt. Po raz pierwszy wychodzimy z naszą ofertą poza Internet. Powiem szczerze, że jest to dla mnie osobiście nowe doświadczenie i mam pewną tremę czy się uda. Z drugiej strony liczę na to, że w ten sposób uzupełnimy pewną lukę. Przecież nie każdy lubi czytać książki, nie każdy dobrze uczy się czytając. Niektórzy potrzebują “żywego” kontaktu z “mistrzem”, czasem zamiast książki, a czasem po przeczytaniu książki. Chcemy dać właśnie taką możliwość.

Szczególnie cieszy mnie, że udało się wprowadzić do programu warsztatów panel dyskusyjny. Zostaną NA ŻYWO omówione zdjęcia 30 uczestników warsztatów. To jest olbrzymia wartość sama w sobie, nie wiem czy ten jeden panel nie powinien kosztować tyle co cały warsztat. Na pewno byłby tego warty.

I jeszcze jedno, warsztaty nazywają się “fotografia w podróży” – nie musisz być jednak podróżnikiem aby wziąć w nich udział. Podróżować można daleko i blisko, jeżeli lubisz czasem “wypaść” z aparatem poza miasto, to z pewnością warsztaty są również dla Ciebie. Zapraszam.

Szczegóły na stronie http://www.fotografiawpodrozy.pl/.

Jeżeli zamierzasz wziąć udział w warsztatach, daj znać w komentarzach. Jeżeli nie – szepnij słowo znajomym.