Balans bieli? ale o co chodzi?

Kilka dni temu otrzymałem od subskrybentki naszego Informatora pytanie następującej treści:

“[…]kupiłam lustrzankę cyfrową i robiąc zdjęcia mojemu dziecku w domu, zdjęcia wychodzą zabarwione na pomarańczowo, czy mam coś źle ustawione w aparacie ?[…]”

Pomyślałem, że problem ten może dotyczyć wielu świeżych posiadaczy aparatów, dlatego postanowiłem, że napiszę kilka słów o balansie bieli (ang. White Balance [WB]) .

Czy białe jest zawsze  białe?

Otóż nie.  Jeżeli patrzymy na biała kartkę oświetloną zwykła żarówką, oraz na tę sama kartkę oświetloną światłem świetlówki , w obu przypadkach kartka wydawać się nam będzie biała, mimo tego, że barwa światła w obu przypadkach jest inna. Dzieje się tak dlatego, że nasze oko ma bardzo fajną umiejętność przystosowania się (adaptacja?) do barwy światła (podobnie jak do natężenia światła).

Niestety aparat nie posiada takiej pożytecznej cechy jak nasze oko. Kartka oświetlona zwykłą żarówką jest w rzeczywistości zabarwiona na żółto-pomarańczowo, natomiast oświetlona świetlówką jest zabarwiona bardziej na niebiesko. Dlatego nasz aparat powinien wiedzieć jakim kolorem światła oświetlona jest fotografowana scena.  Skąd ma to wiedzieć? Może zmierzyć sobie sam (ma przecież w końcu w środku mały komputerek), lub może polegać na tym co mu powiemy (ustawimy w menu). Ostatecznie możemy mu tez pokazać białą kartkę i powiedzieć: patrz, to jest BIAŁE – naprawdę, skoryguj kolory tak aby na zdjęciu to też było białe.

Ustawienie automatyczne

Domyślnie Twój aparat ma ustawiony Balans Bieli w tryb AWB (automatyczny).  W bardzo wielu przypadkach taki tryb się sprawdza, i jeśli uważasz że twoje zdjęcia nie mają nienaturalnych przebarwień – nie zmieniaj trybu AWB. W tym trybie aparat potrafi sam zorientować się jakie korekty ustawić. Bywa jednak, że przy niektórych scenach z trudniejszym oświetleniem tryb AUTO nie sprawdzi się. Pomocne wówczas będą:

…ustawienia manualne

Aparaty cyfrowe mają w swojej pamięci już zapisane barwy światła białego (tzw. temperaturę barwową) poszczególnych (podstawowych) źródeł światła.  Temperaturę barwową podaje się w stopniach Kelwina.

  • Światło żarowe (3000-4100 K)
  • Światło jarzeniowe (4200-5100 K)
  • Światło słoneczne (5200-5300 K)
  • Światło lampy błyskowej (5400 K)
  • Światło dzienne (chmury) (5500-5900 K)
  • Światło dzienne (cień) (6000-8000 K)

Wystarczy wtedy wybrać z menu (patrz instrukcja aparatu) czy fotografujemy w pomieszczeniu oświetlonym np. żarówką , czy może na podwórku na pełnym słońcu , a może w cieniu .

Aparat wiedząc z jakim oświetleniem ma do czynienia, wprowadza korekty do wykonanych zdjęć, dzięki czemu zdjęcia nie mają przebarwień.

Co zatem zrobić, kiedy zdjęcia w pomieszczeniu są żółte lub pomarańczowe? Najszybciej jest ustawić balans bieli na “światło żarowe” . Jeżeli zrobione zdjęcia na podwórku mają odcień niebieski, ustaw balans bieli na “światło dzienne (cień) ”

Funkcja ustawiania balansu bieli

Niektóre aparaty (większość lustrzanek cyfrowych) ma wbudowana funkcje ,która umożliwia dokładne ustawienia balansu bieli (w moim Olimpusie nazywa się to “Ustawianie balansu bieli typu „One touch””. Użyj tej funkcji,  jeśli masz kłopot aby dane oświetlenie zakwalifikować do odpowiedniej grupy (np. Kiedy scena jest oświetlona zarówno światłem dziennym , np. z okna jak i z żarówki)

Odbywa się to zwykle poprzez wybranie funkcji Pomiaru Balansu Bieli z menu aparatu (patrz instrukcja) i następnie sfotografowaniu białej powierzchni (np. kartki) oświetlonej tym samym światłem co fotografowana scena. Aparat wiedząc, że kadr powinien być biały, wylicza odpowiednie ustawienia Balansu Bieli automatycznie.

Warto wspomnieć, że są na rynku specjalne dekielki, które zakłada się na obiektyw w celu pomiaru. Niestety nie miałem okazji używać takiego dekielka, a wiec nie wypowiem się na ten temat. Jeśli używałeś, opisz w komentarzach swoje wrażenia.

Kiedy Balans Bieli nie ma znaczenia?

Jeżeli używasz formatu RAW, to ustawienia balansu bieli w aparacie nie mają większego znaczenia.  Cała trudność w ustawieniu balansu bieli przechodzi wtedy z automatyki aparatu na automatykę programu, w którym “wywołujesz pliki RAW” lub na Ciebie, jeżeli robisz to ręcznie. Balans bieli ustawiony wówczas w aparacie, może być jedynie sugestią przy wywoływaniu pliku RAW.

A co z lampą błyskową?

Używając lampy błyskowej najlepiej sprawdza się ustawienie aparat w tryb AWB.

Problemy jednak mogą się pojawić, kiedy fotografujemy np. w pomieszczeniu oświetlonym świetlówką. Wówczas, aparat ustawiony w tryb automatyczny dostosuje parametry do błysku lampy, i to co będzie w zasięgu lampy będzie oświetlone poprawnie, te elementy sceny, które będą oświetlone przez świetlówkę będą miały zabarwienie zielone lub niebieskie. W takiej sytuacji pomocne są kolorowe filtry nakładane na lampę błyskową, ale to już temat na zupełnie inny artykuł

Podziel się swoja opinią o tym artykule.  Napisz też czy zmieniasz swoje ustawienia czy pracujesz tylko na AWB.

Zapraszam na warsztaty “fotografia w podróży”

Warsztaty “fotografia w podróży” to nasz nowy projekt. Po raz pierwszy wychodzimy z naszą ofertą poza Internet. Powiem szczerze, że jest to dla mnie osobiście nowe doświadczenie i mam pewną tremę czy się uda. Z drugiej strony liczę na to, że w ten sposób uzupełnimy pewną lukę. Przecież nie każdy lubi czytać książki, nie każdy dobrze uczy się czytając. Niektórzy potrzebują “żywego” kontaktu z “mistrzem”, czasem zamiast książki, a czasem po przeczytaniu książki. Chcemy dać właśnie taką możliwość.

Szczególnie cieszy mnie, że udało się wprowadzić do programu warsztatów panel dyskusyjny. Zostaną NA ŻYWO omówione zdjęcia 30 uczestników warsztatów. To jest olbrzymia wartość sama w sobie, nie wiem czy ten jeden panel nie powinien kosztować tyle co cały warsztat. Na pewno byłby tego warty.

I jeszcze jedno, warsztaty nazywają się “fotografia w podróży” – nie musisz być jednak podróżnikiem aby wziąć w nich udział. Podróżować można daleko i blisko, jeżeli lubisz czasem “wypaść” z aparatem poza miasto, to z pewnością warsztaty są również dla Ciebie. Zapraszam.

Szczegóły na stronie http://www.fotografiawpodrozy.pl/.

Jeżeli zamierzasz wziąć udział w warsztatach, daj znać w komentarzach. Jeżeli nie – szepnij słowo znajomym.

Wtyczka do Firefox’a dla fotografa

Zdarzyło mi się conajmniej kilkukrotnie przeglądając zdjęcia, głównie na forach fotograficznych pobrać plik ze zdjęciem na dysk aby sprawdzić warunki w jakich zdjęcie było zrobione. Chodzi mi oczywiście o dane zapisane w formacie EXIF.

za Wikipedią:

Exchangeable Image File Format (Exif) – standard metadanych dla plików z obrazkami, wydany przez Japan Electronics and Information Technology Industries Association.

Słyszałem tu i ówdzie, że są narzędzia, które wspomagają takie działania bez konieczności zapisywania pliku na dysk, ale wrodzone lenistwo oddalało mnie poświęcenia chwili aby poszukać jakiegoś programu. Dziś jednak potrzeba chwili zmusiła mnie do zapytania “wielkiego brata” Google w wyniku czego zainstalowałem sobie kilka wtyczek do Firefox’a wyświetlających dane EXIF w trybie on-line.

Wtyczek jest kilka, ale tu napiszę tylko o jednej. Dlaczego bo jest bardzo prosta i jest po polsku – co z pewnością wielu ułatwi życie.

Wtyczka to:  FxIF

Instalator nalezy pobrać i uruchomić ze strony:

https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/5673

Po zainstalowaniu wystarczy wybrać jakiś plik JPG opublikowany w internecie i klikając prawym klawiszem myszki wybrać Właściwości. Przy założeniu, że plik ten nie będzie miał wyciętych informacji EXIF uzyskamy efekt jak poniżej:

Exif

 

Proste i przydatne. Jeżeli potrzebujesz bardziej rozbudowanych narzędzi możesz wypróbować inne wtyczki np.

http://www.opanda.com/en/iexif/iexif_firefox.htm

https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/3905

https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/8590

Jeżeli używasz innej ciekawej wtyczki porzydatnej fotografom, napisz w komentarzu.

Po co i na co?

Jaki jest sens tworzenia nowego bloga o fotografowaniu skoro wszyscy na fotografi znają sie świetnie. A może jednak nie wszyscy? Ten blog jest właśnie dla tych, którzy o fotografii chcą się dowiedziec jeszcze więcej. Dla tych, którzy wciąż poszukują, tak jak ja, autor tego bloga.

Dlaczego ja? Czy jestem ekspertem? Nie – podobnie jak Ty jestem amatorem, ale z chęcią podzielę się z Tobą wiedzą, którą już zdobyłem i tą, którą zdobywam na codzień, mając do czynienia z literaturą i ludźmi, którzy o fotografii wiedzą więcej niż ja.

Czy na tym skorzystasz? Jestem przekonanany że tak.

Czy ja na tym skorzystam?  Mam nadzieję, że tak.

Wszakże, jak ktoś mądry powiedział, najwięcej wiedzy się zdobywa ucząc innych.

no to zaczynamy…