Kto stoi w miejscu….

Czy nie dopada Cię czasem pewien rodzaj przygnębienia, że bawisz się fotografią już od jakiegoś czasu, ale masz wrażenie że stoisz w miejscu? Nie chcę tego nazywać kryzysem (zbyt modne słowo ostatnio), ale po prostu chwilowym brakiem rozwoju, stagnacją.

Co zrobić aby nie popaść w pewien marazm, aby nie poprzestać na patrzeniu z zachwytem na zdjęcia znajomych z myślą: ja takich zdjęć nigdy nie zrobię.

Na początku słowo pocieszenia. To zdarza się bardzo często (ja to przechodziłem i kliku moich znajomych również) i przeważnie mija samo, ale po co czekać aż minie? Szkoda życia. Trzeba dać sobie przysłowiowego kopa i zacząć działać. Podsunę Ci kilka pomysłów, które pomogły kiedyś mi. Może nie będzie potrzeby abyś z nich skorzystał, ale kto wie?

1. Zabieraj swój aparat ze sobą ‘wszędzie’ gdzie idziesz. Słowo ‘wszędzie’ musisz doprecyzować sobie w zależności od własnych możliwości, ale postaraj się aby wymówki w stylu: ‘jest za duży’, ‘jest za ciężki’, ‘a co powiedzą znajomi’ nie decydowały o tym czy go dziś zabierzesz do pracy/szkoły/na spotkanie. Tak na marginesie -jeżeli aparat jest za ciężki, to po co było kupować lustrzankę?

2. Poświęć 10 minut dziennie na spotkanie z fotografią. Co mam na myśli? Cokolwiek, co z fotografią jest związane. Wyrób sobie pewien nawyk, aby codziennie spotkać się z fotografią. Pójdź na wystawę fotograficzną, obejrzyj film na YouTube z jakąś praktyczną poradą, przyjrzyj jakieś forum fotograficzne, obejrzyj czyjeś portfolio w Internecie. Niech to będzie 10 minut przyjemności, np. przy kawie, nie koniecznie z aparatem w ręku.

3. Znajdź w tygodniu pół godziny, aby przejrzeć swoje stare zdjęcia, często z perspektywy czasu łatwiej jest dostrzec perełki w naszej kolekcji. Wybierz 1 zdjęcie, spośród tych, które zrobiło na tobie dużo lepsze wrażenie i pokaż je komuś z prośbą o opinie, nie koniecznie fachową, po prostu zapytaj o odczucia.

4. Zmień tapetę na pulpicie swojego komputera. Tam powinno być Twoje zdjęcie (tzn nie Twój wizerunek, ale zdjęcie wykonane przez Ciebie). Przy okazji masz powód aby pousuwać niepotrzebne ikonki :)

5. Znajdź instrukcję od Twego aparatu. Miej ją pod ręką w sytuacjach, kiedy masz kilka minut wolnego czasu (może w schowku w samochodzie, a może na półce przy łóżku). Otwórz ją co jakiś czas na dowolnej stronie i przeczytaj krótki rozdział. Zdziwisz się jak wiele dowiesz się o swoim aparacie.

6. Patrz na świat przez kadr i dostrzegaj światło. Nawet jak nie masz aparatu w danym momencie zwracaj uwagę na kadry. Zastanów się przez kilka sekund jak dana scena wyglądałaby na zdjęciu, czy użyłbyś obiektywu szerokokątnego czy tele. Czy światło jest odpowiednie, a może jest zbyt intensywne. Często stosuje takie ćwiczenie, dzięki czemu, potem podczas robienia zdjęć mam już pewien nawyk i wiem na co zwracać uwagę.

7. Spotykaj się z ludźmi, którzy fotografują. Znajdź w swoim otoczeniu podobnych do Ciebie, zapisz się do jakiegoś kółka, czy poszukaj bezpłatnych warsztatów. Nie wiele się z nich pewnie nauczysz, bo nie taka ich rola, ale samo spotkanie innych ludzi, zobaczenie zdjęć, okazja do fotografowania zadziała z pewnością mobilizująco.

8. I na koniec: pokazuj swoje zdjęcia. Jeżeli nie masz czasu na wydruki i odbitki, pokazuj w Internecie, jeżeli nie umiesz wrzucić zdjęć na bloga czy na forum, nagraj na płytę i podaruj znajomym, Ostatecznie, pokazać możesz na ekraniku aparatu – ale to już ‘ostateczna ostateczność’ ;-). Najważniejsze, nie martw się o to co powiedzą inni. Jeśli komuś się nie spodobają, zapytaj po prostu dlaczego, jak by to zrobił inaczej, wyciągnij jak najwięcej korzyści dla siebie z każdej krytyki.

Te 8 krótkich porad ma Cię uchronić przed popadnięciem w fotograficzną nijakość. Czy będziesz musiał z nich skorzystać? Mam nadzieję że nie. Jeżeli jednak przechodziłeś przez taki nijaki stan, napisz w komentarzu co pomogło Ci się z niego wydostać.

Jedna odpowiedź do “Kto stoi w miejscu….”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *