Fotoporadnik Sławomira Olzackiego (fragment)

Zapraszam do lektury jednego z piętnastu rozdziałów e-booka Sławomira Olzackiego, który już na dniach ukaże się w sprzedaży w księgarni FotoSzop.pl. Wraz z autorem będziemy wdzięczni za komentarze na końcu wpisu. Napisz, czy rady tu zawarte będą Ci przydatne w Twojej przygodzie z fotografią.

Reporterski portret w naturalnym otoczeniu i ze znaczącymi rekwizytami

Portret to nie tylko zbliżenie twarzy. Często portret obejmuje całą postać. Według Encyklopedii PWN, portret, to:

„przedstawienie podobizny osoby lub grupy osób; (…)  Odmienność typów portretu zależy od ujęcia modela (twarz, popiersie, półpostać, cała postać — tzw. portret en pied), od liczby przedstawianych osób (portret pojedynczy, podwójny, grupowy, zbiorowy), od sposobu usytuowania portretowego (stojący, siedzący, frontalny, profilowy, w zwrocie — tzw. portret en trois quarto (…)”.

Jeśli chodzi o fotografię, celem portretu  jest przedstawienie osoby (lub osób), odwzorowujące jej wygląd zewnętrzny, a czasem także cechy osobowości. W fotografii także występuje wiele rodzajów portretów.  W każdym z nich chodzi o coś innego. Zdjęcia do dokumentów, szczególnie paszportów mają na celu ułatwienie identyfikacji osoby. Wykonywane są według szablonu, określającego kadr, oświetlenie, usytuowanie twarzy, a nawet mimikę (nie wolno na przykład mieć otwartych ust).  Zdjęcia artystyczne, wykonywane w atelier, mają pokazywać bohaterów upiększonych, z wyeksponowanymi zaletami, a pomniejszonymi defektami urody. Bardzo pomocne są w tym celu liczne lampy, ekrany  i parasole, odbijające światło, specjalne tła.

Osobną kategorią są portrety reporterskie, stanowiące same w sobie opowieść o człowieku.  Aby ten efekt osiągnąć, osoba portretowana musi zostać sfotografowana w znaczącym miejscu lub ze znaczącymi rekwizytami, lub w jednym i z drugim.  Tło powinno być widoczne na zdjęciu (w przeciwnym razie mogłoby być całkiem przypadkowe).

Portret reporterski – w odróżnieniu od innych – często wykonywany jest obiektywem szerokokątnym – starać się jednak należy, by jego użycie nie deformowało twarzy lub sylwetki bohatera zdjęcia.

Fotografujemy  z reguły przy zastanym oświetleniu, rzadko doświetlając lampą błyskową. Popularnej wśród portrecistów blendy (ekran rozjaśniający światło) praktycznie nie używamy, bo na ogół nie ma jej kto potrzymać. Prawie nie używamy statywu, w zastanych warunkach często nie mielibyśmy nawet gdzie go ustawić.  Używanie akcesoriów wprowadza zresztą dodatkowe zamieszanie i utrudnia osiągniecie naturalności zachowań i wyglądu osoby portretowanej.

Najważniejsza jest w tym portrecie naturalności i podobieństwo. Staramy się pokazać osobowość bohatera naszego zdjęcia, dlatego skupiamy się na wyrazie twarzy.

O tym co w portrecie  reporterskim najważniejsze i od czego zaczynamy wspominam na koniec, za to tłustym drukiem: najpierw musimy poznać naszego bohatera, nawiązać z nim kontakt, wiedzieć, co jest ważne, a co nie. Wtedy będziemy wiedzieć gdzie i z jakimi rekwizytami powinniśmy sfotografować osobę portretowaną.

Na przykłady wybrałem dziś fotografie czarno białe. Uważam, że brak koloru często dobrze robi portretom reporterskim właśnie ponieważ pozwala skupić uwagę na tym, co najważniejsze i nie rozprasza nadmiarem barwnych szczegółów.

Portret w znaczącym miejscu. Okopy Świętej Trójcy, Ukraina.  Widoczny w tle kogut stoi w miejscu, gdzie do 17. września 1939 roku zbiegały się granice Polski, Rumunii I ZSRR. Ksenia była wtedy dzieckiem, ale pamięta graniczne szlabany. Uzbrojona w motyczkę i kalosze szła na pole, sprawdzić, czy woda już obeschła i można opielić  buraki.  Rozmawialiśmy chwilę, bardzo serdeczna, opowiadała o swojej codzienności. Walorem tego zdjęcia jest naturalna  poza, taka jaką się przybiera podczas pogawędek ze znajomymi oraz codzienny strój. Czerwiec 2010 roku.

Portret w znaczącym miejscu. Zygmunt Kosiński, emerytowany zawiadowca stacji w miejscy gdzie pracował przez kilkadziesiąt lat. Linia kolejowa już nieczynna, zostały tory i kilka stacyjnych budynków. Obydwa elementy widoczne są w tle. Jak na portret przystało, ostrość skupiona jest na głównym bohaterze zdjęcie. Rozmyte nieostre element są nieostre, jednak rozpoznawalne i uzupełniają opowieść. Światło naturalne, na szczęście zza chmur, ponieważ padało wprost w obiektyw. Inne ustawienie nie wchodziło jednak w grę, bo z w tle znalazłyby się nie mające nic wspólnego z opowieścią budynki . Pentacon six TL, obiektyw Biometar 2,8/80, 5,6/60. Jesień 2009.

Portret w znaczącym miejscu i ze znaczącymi rekwizytami. Stanisław Sieruta, śpiewak kurpiowski, laureat nagrody glogerowskiej (co roku przyznawana jest tylko jednemu artyście) w swojej zagrodzie i przy swoim płocie. Na co dzień oczywiście w stroju ludowym nie chodzi, tu założył go dla podkreślenia swojej roli  kurpiowskiego artysty. Miejsce nieprzypadkowe, bo na rodzinnej zagrodzie, nie jest zatem jakiś płot, ale ten, który własnoręcznie stawiał. W tle typowy kurpiowski lasek, rosnący na piaskach. Tło rozpoznawalne, ale nieostre. Uwaga skupiona na postaci głównego bohatera zdjęcia oraz płocie.  Naturalne światło przednioboczne, nie rozjaśniane niczym,  negatyw był jednak miękko wywoływany dla zniwelowania kontrastów. Pentacon six TL, Sonnar 2,8/180, 5,6/250. Wiosna 2009.

Portret w znaczącym miejscu i ze znaczącymi rekwizytami.  Z portretem rodziców.

W niewielkiej kuchni starego domu Emilii Olkowskiej z Karniewa spotkały się trzy pokolenia rodziny Antoniego Jakubiaka. Emilia (91 lat) i Janina Jasińska (84 lata) to córki Antoniego, Cecylia Jakubiak jest ich bratową, żoną najmłodszego brata Mariana, Barbara Kuczyńska, córka Cecylii, reprezentuje pokolenie wnuków. Najstarsze pokolenie – Antoni Jakubiak i jego żona Antonina, spoglądało na cztery kobiety z pożółkłych fotografii. Oświetlenie komponowane – naturalne z żyrandola plus odbite od ściany światło lampy błyskowej. Od ściany, a nie od sufitu, by padając płasko na twarze, rozjaśniło cienie pod oczami, nosem i brodą oraz wydobyło szczegóły z trzymanych w ręku portretów. Pentacon six TL, Flektogon 4/50, 5,6/2. Zima 2009.

Portret w znaczącym miejscu i ze znaczącymi rekwizytami. Pop w cerkwi, w której pełni posługę kapłańską. W sutannie, w tle  krucyfiks. Ostrość skupiona na głównym bohaterze zdjęcia, tło rozmyte, w mniejszym jednak stopniu niż na poprzednich fotografiach, nadaje zdjęciu dodatkowe znaczenie i klimat.  Oświetlenie naturalne z otwartych drzwi cerkwi. Canon new F1, Canon FD 1,4/50, 4/30.

Portret ze znaczącymi rekwizytami. Henryk Witkowski, legenda polskiej kryminalistyki, kiedyś naczelnik wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej w Ostrołęce z narysowanymi przez siebie portretami pamięciowymi poszukiwanego przestępcy. Portrety te powstają na podstawie zeznań świadków.  Inspektor jest po cywilnemu, portrety pamięciowe  oraz przenikliwe spojrzenie nie pozostawiają jednak wątpliwości co do zawodu bohatera zdjęcia. Zastosowany obiektyw szerokokątny pozwolił na zmieszczenie w głębi ostrości zarówno ważnych w tym przypadku  obrazów, jak i głównego bohatera fotografii.  Oświetlenie naturalne z okna naprzeciwko. Canon new F1, Canon FD 2,8.28.

Portret w znaczącym miejscu. Małżeństwo rolników ze wsi  Radgoszcz w swoim domu, na ulubionych fotelach. Zastosowany obiektyw szerokokątny pozwolił na pokazanie bohaterów zdjęcia w ich mieszkaniu. Elementem opowieści są zarówno oni sami, jak i miejsce, w którym żyją. Taki portret ma charakter bardziej dokumentalny, zachowuje wiele detali. Jednocześnie to, że bohaterowie zdjęcia siedzą w swoich ulubionych miejscach sprawia, że zachowują się naturalnie i nie wyglądają sztucznie. Wykorzystane światło dzienne, padające z okna. Canon new F1, Canon FD 2,8/28.

2 odpowiedzi do “Fotoporadnik Sławomira Olzackiego (fragment)”

  1. bardzo mi sie podoba forma tego co przeczytałam przed chwilą, krótko, zwięźle i treściwie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *