Fotografowanie dzieci – cz.2 (rodzice)

W pierwszej części poradnika poruszyłem problem zdjęć poruszonych i podsunąłem kilka pomysłów jak sobie z tym radzić. Dziś napiszę kilka słów na temat nie do końca fotograficzny – nie związany na pozór z samym procesem robienia zdjęcia.

Robiąc zdjęcia dzieciom możemy znaleźć się w sytuacji, kiedy fotografujemy własne pociechy oraz kiedy fotografujemy dzieci znajomych lub obcych nam ludzi podczas płatnej sesji zdjęciowej. Sytuacja, którą omówię dotyczy w zasadzie wszystkich tych przypadków ze szczególnym naciskiem na ostatni (płatna sesja).

Problem 2. Rodzice nie pomagają.

Jednym z najważniejszych elementów odpowiedzialnych za sukces sesji zdjęciowej z dziećmi jest nawiązanie współpracy z dziećmi, a to jest w przypadku małych dzieci możliwe tylko wtedy, kiedy dzieci podczas sesji dobrze się bawią. Idealnie jest, kiedy ty w roli fotografa również uczestniczysz w tej zabawie. Wtedy zdjęcia są prawdziwe i pokazują autentyczne emocje. Kiedy ty zastanawiasz się jak nawiązac nić wspołpracy z dzieckiem, wywołac na jego twarzy szczery uśmiech i błysk w oku, możesz usłyszeć ze strony mamy lub taty małego modela uwagi w stylu:

  • siedź prosto!
  • nie rób głupich min!
  • nie wydurniaj się!
  • uśmiechaj się!

Jak myślisz? Czy maluch będzie sobie przyjemnie kojarzyć sesję fotograficzną? Czy uzyskasz zamierzony efekt, którym miał być sympatyczny i autentyczny portret dziecka? Jest bardzo prawdopodobne, że ani ty, ani rodzice dziecka nie będą ze zdjęć zadowoleni. Jakie dziecko na polecenie ‘Uśmiechnij się!’ zareaguje naturalnym uśmiechem?

Co więc można zrobić?

Porozmawiaj z rodzicami przed sesją zdjęciową. Dowiedz się jakie zdjęcia chcieli by dostać. Czy ma być to poważny portret, czy seria zdjęć najlepiej obrazujących charakter dziecka. Czy zdjęcia mają być w stylu klasycznym, czy współczesnym, a może mają to być fotki reportażowe, podpatrzone podczas codziennych zabaw. Wyjaśnij to z rodzicami na samym początku.

Kolejną rzeczą, o której warto porozmawiać jest kwestia zwracania uwagi dzieciom podczas sesji. Spróbuj nakłonić rodziców, aby na czas sesji, przynajmniej na kilka-kilkanaście minut zniknęli z pola widzenia. Dzieci zupełnie inaczej zachowują się przy rodzicach, a inaczej, gdy wiedzą, że mama na nich nie patrzy. To będzie oczywiście ‘trudne’ jeżeli fotografujesz własne dziecko ;-)

Powiedz też rodzicom w jaki sposób, chcesz poprowadzić sesję fotograficzną, aby mieli świadomość co się będzie działo, gdy ich nie będzie w pobliżu.

Jeżeli uda Ci się namówić rodziców na kilka minut sesji sam na sam z dzieckiem, pokaż im efekty swojej pracy na wyświetlaczu LCD (oczywiście tylko wtedy kiedy będziesz zadowolony ze zdjęć) i zasugeruj aby poszli na dłuższą kawę lub na spacer.

Pamiętaj, że powyższa rada dotyczy dzieci, które mogą i nie boją się zostać bez rodziców. Nie zaryzykowałbym takiego pomysłu z niemowlakami.

O czym jeszcze warto porozmawiać z rodzicami przed sesją? O ubraniach.

Problem 3. Jak ubrać dziecko do zdjęć?

Nie zależnie od tego czy zdjęcia mają być w stylu klasycznym, czy współczesnym, warto zadbać przed sesją o odpowiednie ubranie.

Jakie to jest odpowiednie ubranie? Nie ma oczywiście na to żadnej żelaznej reguły, jest jednak kilka wskazówek, które mogą być pomocne. Pierwsza dotyczy noworodków i niemowlaków. Najlepszym ubraniem dla nich jest… brak ubrania. Małe nóżki i rączki, gołe różowe pupcie, pulchne brzuszki, to wszystko wymaga sfotografowania i uwiecznienia. Tu jednak należy pamiętać o zadbaniu o odpowiednią temperaturę w pomieszczeniu, ale tego zapewne dopilnuje mama, która nie pozwoli, aby dzidziuś zmarzł.

Podczas wyboru garderoby dla większych dzieci pamiętać należy, aby unikać:

  • ubrań w paski
  • ubrań w kratkę
  • obrań z kolorowymi nadrukami
  • wyeksponowanych logo firm

Sam zobacz co na poniższym zdjęciu zwraca największa uwagę? Oczywiście napis na bluzie.

W portrecie klasycznym idealnie jest kiedy ubranie ma jednolity, stonowany kolor, jeżeli jednak wybór padł na styl współczesny, czy reportażowy, to kolor ubrania nie jest aż tak bardzo krytyczny.

I na koniec ważna uwaga. Zwracaj uwagę na fryzurę, przyczesanie włosów od czasu do czasu pozwoli Ci uniknąć cennych minut przy obróbce graficznej.

W kolejnej części kilka porad jak namówić dzieci do współpracy.

Jak zwykle liczę na komentarze. Jeżeli masz jakieś swoje patenty przydatne przy fotografowaniu dzieci, napisz również w komentarzach.

3 odpowiedzi do “Fotografowanie dzieci – cz.2 (rodzice)”

  1. fajny artykuł, bardzo. Tylko z motywacją wiadomo jak jest :) Dlatego polecam kursy w gronie Mam w Akademii Fotografii Dziecięcej. Super podejście, wartościowe treści, dużo ćwiczeń i ta motywacja, którą dają inne Mamy – bezcenne.
    http://www.akademia-fotografii-dzieciecej.pl
    Pozdrawiam wszystkie fotografujące Mamy

  2. Uwagi dotyczace stroju beda mi przydatne,dziekuje, nie pomyslalabym o tym, a jestem o kilka dni przed moja pierwsza sesja z dziecmi znajomych. Zabralam sie wiec za czytanie tej czesci bloga najpierw, z duza uwaga. Mysle ze przy fotografowaniu dzieci moze miec znaczenie to czy sa glodne czy najedzone, to moze smieszne, ale przy fotografowaniu moich furiatow, na glodniaka nie jestem w stanie ich “utrzymac”. Kiedy brzuchy sa “napasione”, zawsze moge liczyc na chwile zawieszenia lub chociaz na spowolnione ruchy ;), na moim etapie fotografowania nie jest to bez znaczenia.
    Dziekuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *