3 proste techniki oświetlenia portretowego przy użyciu 1 lampy

 Przemierzając przepastne zasoby Internetu w poszukiwaniu informacji n.t. podstaw oświetlenia portretowego natrafiłem na rewelacyjny moim zdaiem materiał video. Jim Talkington jest profesjnalym fotografem z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem. Człowiek ten na swoim blogu udostępnia mnóstwo wiedzy na temat fotografownia. Moją uwagę przykuł film dotyczący podstaw oświetlenia portretowego. Dlaczego ten materiał jest tak wartościowy? Ponieważ nie jest to typowy przegląd technik oświetlenia modela w studio.

Jim koncentruje się na 3 metodach, które używają tylko 1 (!) źródła światła. Pomyśl! Mając do dyspozycji zwykłą  (zewnętrzną) lampę błyskową, statyw i parasolkę odbijającą możesz już świadomie rozpocząć tworzyć piękne fotografie portertowe. Czy to naprawdę wystarczy aby zrobić dobry portert? Zobacz film i przekonaj się sam. Pod filmem moje komentarze.

Jak widziałeś na filmie Jim używał całkiem fajnej lampy studyjnej z regulowaną dość płynnie siłą błysku, światłem modelującym i innymi bajerkami jak np. beeper. Wbrew pozorom taka lampa nie jest aż tak bardzo droga (Jim zapłacił za nią ok. 170 $ razem ze statywem i parasolką), ale jeżeli masz zwykłą lampę zewnętrzną to koszt parasolki, statywu i uchwytu do lampy to ok. 100 zł na allegro. Pozostaje jeszcze sposób w jaki lampa zostanie wyzwolona (kabel, fotocela, radio), ale nie to jest tematem tego artykułu (jeżeli interesuje Cie temat wyzwalania lamp, napisz to w komentarzy pod artykułem).  

Na początek –  oświetlenie Rembrandtowskie, lub inaczej nazywane oświetlenie typu Rembrandt (Rembrandt lighting). Technika ta nazwę swą wzięła od nazwiska holenderskiego malarza, który to w swoich obrazach w dość charakterystyczny sposób ustawiał modela względem światła. Fakt, że Rembrant raczej nie dysponował profesjonalnym oświetleniem studyjnym, a zwykłym oknem, nie przeszkadzał mu w malowaniu pięknych portetów.

Źródło światła należy ustawić dość wysoko pod kątem ok. 45 stopni do obiektu, aby kąt pomiędzy linią światła, a linią obiektywu również wynosił 45 stopni.

Rembrandt
oświetlenie typu Rembrandt

To, co wyróżnia ten sposób oświetlenia to mały trójkącik światła na policzku przeciwległym do źródła światła.  Trójkąt nie powinien być dłuższy niż nos i szerszy niż oko modela. Aby nieco przytłumić kontrasty można (niekoniecznie) użyć blendy po przeciwległej stronie obiektu.

Kolejna technika oświetlenia to oświetlenie typu Butterfly (oświetlenie motylkowe?). Nazwa wzięła się stąd, że pod nosem modela pojawia się cień w kształcie motyla. Żródło światła ustawiamy dość wysoko przed modelem aby światło padało bardziej z góry na fotografowany obiekt.

butterfly
oświetlenie typu butterfly

Podobnie jak poprzednio, można dodać światło wypełniające umieszczając np. blendę (jeżeli nie masz blendy, możesz użyć np. arkusza styropianu ) z przodu, poniżej fotografowanego obiektu w taki sposób, aby odbite światło rozjaśniło nieco cienie.

Trzecia i ostatnia technika to oświetlenie boczne (na filmie  – edge lighting). Technika ta pozwala na uzyskanie bardziej dramatycznych ujęć charakteryzujących się dość dużym kontrastem. Świetna technika do podkreślenia ładych oczu.

Żródło światła umieszczone jest z boku, po lewej lub po prawej stronie modela, prostopadle do obiektu. W razie potrzeby można dodać światło wypełniające jak w poprzednich przykładach.

oświetlenie boczne
oświetlenie boczne

Jak widać, nie musisz dysponować wielkim budżetem aby zrobić pierwsze kroki w portrecie studyjnym. Możesz zacząć od prostego źródła światła jakim jest zewnętrzna lampa błyskowa wyzwalana przewodem synchro.

Jeżeli podobał Ci się film, napisz komentarz poniżej.

20 odpowiedzi do “3 proste techniki oświetlenia portretowego przy użyciu 1 lampy”

  1. Wygląda to rzeczywiście dość prosto. Trzeba będzie wypróbować. :)

  2. Prosty i ciekawy filmik, który z sposobów wyzwolenia lampy jest najtańszy i najlepszy?

  3. Jeżeli chodzi o wyzwalanie, to testowałem zarówno wyzwalanie przewodowe, jak i radiowe. Radiowe jest nieco droższe (koszt 1 nadajnik + 1 odbiork to ok. 100zł) ale zupełnie inny komfort pracy niż przy kablu. Poza tym ten zestaw przewodowy, który kupiłem był bardzosłąbej jakości (mimo, że cena wcale nie nie była najniższa). Profesjonalne zestawy do wyzwalania radiowego są jednak już dużo droższe, ale na początek nie ma potrzeby inwestowania w PocketWizardy za setki $$$.

  4. Dla początkujących miłośników fotografii studyjnej to dobry materiał poglądowy.
    Prosimy o więcej informacji o sprzęcie i fotografowaniu w warunkach studyjnych.

  5. Rewelacyjny materiał, w jasny sposób wyjaśnia podstawy pracy w studio. Czekam na kolejne artykuły.

  6. ja właśnie w temacie (wyzwalania)lamp. Nie rozumiem jednej rzeczy – lampa na filmie świeci światłem ciągłym i przecież nie jest wyzwalana z aparatu jak lampa błyskowa, tylko włączana włącznikiem w obudowie.

    A kiedy patrzę na ofertę lamp studyjnych w polskich sklepach foto, to tam widzę w zasadzie albo lampy ze światłem stałym (inne niż ta tutaj na filmie) albo podobne jak ta na filmie i wtedy podają w opisie o różnych możliwościach wyzwalania (czyli zapalania?), radiowo, ze stopki, jakieś synchro..

    Czy te lampy z regulowanym poziomem energii (czyli intensywnością oświetlenia)?) pracują w obu trybach zaleznie od przełączenia?

    Jak to jest z tym, możesz Sławku wyjaśnić?

  7. Lampa na filmie, to studyjna lampa błyskowa, która ma wbudowaną żarówkę światła stałego. Jest to tzw. światło modelujące, czyli używane głównie po to aby zobaczyć jak będzie wyglądać rozkład świateł i cieni. Światło lampy modelującej jest zbyt słabe, aby służyć jako źródło światła stałego.
    Mam nadzieję, że wyjaśniłem ;-)

  8. Niby rozumiem, ale właściwie nie (może dlatego, że nie oglądałem jeszcze takiej lampy z bliska w działaniu).

    Filmik zaczyna się gdy lampa już się pali, potem, gdy pokazuje pierwsze ustawienie świateł (Rembrandt) to też ją zapala. Czy to i tamto światło, to jest to światło modelujące? Jest ono aż takie silne?

    Bo kiedy robi zdjęcie, to zdaje mi się, że widzę błysk flesza aparatu a nie widzę (przynajmniej nie zaważam), żeby tamta lampa też błyskała (a przecież to chyba powinien być mocniejszy flesz niż od lampy na aparacie…

    W późniejszych ustawieniach światła też nie widzę, żeby tamta lampa studyjna z parasolką dawała błyski, więc może jej w ten tryb dodatkowego błysku po prostu nie włączył i stale korzysta z jej światła modelującego tylko? ..

    Stąd wynika moje pytanie, czy taka lampa studyjna ma oba światła (stałe + flesz)? Z jednej żarówki? Czy musi mieć dwie osobne? Czy bywa różnie?

  9. Pioter, lampa sudyjna ma 2 źródła światła, są to zupełnie inne żarówki (palnik lampy błyskowej trudno w zasadzie nazwać żarówką). Oba źródła umieszczone są w tej samej obudowie, aby dawały ten sam rozkład cieni. Na filmie TIm na początku pokazuje, że w tej lampie, która wykorzystuje można regulowac siłę błysku, a także włączać i wyłączać światło modelujące. Róznica w nateżeniu obu źródeł światła jest tak duża, że światła modelującego Tim nie wyłącza, gdyż nie wpływa ono na stopień naświetlenia sceny.
    Nie wiem czy na filmie widać błysk flasha aparatu. Możliwe, że Tim wyzwala lampę studyjną przez fotocelę, ale raczej wątpię. Wydaje mi się, że jest ona wyzwalana radiowo lub przewodowo.
    Jeżeli przewiniesz film do klatki 3:03, to widać tam wyraźne mocne światło flasha – pochodzi ono właśnie od lampy studyjnej, jest tak sielne, że oświetla całe pomieszczenie. Pamiętać jednak należy, że to, jak silne ono się wydaje może być błędnie interpretowane przez czujnik kamery video, który nie potrafi się tak szybko przestawić na siliejsze światło.

    Ostatecznie odpowiadając na Twoje pytanie, lampa studyjna ma 2 źródła światła, z tym, że światło modelujące jest niewielkiej mocy (w lampie na filmie 150W), co raczej nie wystarcza, aby użyć go jako jedynego źródła światła.

  10. Uwaga!  na tej stronie z filmiku jest wirus  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! DANGEROUS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  11. Wielokrotnie chciałem widzieć jak gostek wykonuje i ustawia swoje obiekty. Bardzo mi sie podobało  dzięki.

  12. fantastycznie ,ze istnieje ten blog …dużo ciekawych i prostych porad dla początkujących :) choć niektórzy jak Cris wyżej nie doceniają -pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *